sobota, 22 listopada 2014

#59. Jak uzyskać efekt opalonej skóry w zimę?

Witajcie.
Zima zbliża się wielkimi krokami, a co za tym idzie, coraz rzadziej widać słońce. Nasłonecznienie w zimie jest znacznie mniejsze, dlatego raczej się nie opalimy. Szperając ostatnio w internecie natknęłam się na wiele sposobów jak uzyskać efekty opalonej skóry w zaciszu domowego ogniska. Zapraszam do czytania!
Źródło
Jak pewnie wiecie najlepszą opaleniznę można uzyskać chodząc na solarium, jednak to bardzo szkodzi naszej skórze, dlatego stanowczo nie polecam.
Czy są jakieś domowe sposoby którymi da się "opalić"? Przetestowałam na sobie niżej wymieniony sposób i jestem zachwycona.

POTRZEBUJEMY:
-herbata
-wrzątek

ROBIMY:
W szklance wody parzymy 2-4 torebki herbaty. Po 15-20 minutach przelewamy herbatę do butelki z rozpylaczem, polecam butelki do mgiełce z AVON.
Kiedy herbata będzie się parzyć bierzemy ciepły prysznic. Osuszamy skórę i szybko pryskamy herbatą. Mieszankę pozostawiamy do wchłonięcia. Jeśli kolor ci nie opowiada, można powtórzyć zabieg parząc mocniejszą herbatę.
Proponuje zacząć od 2-3 torebek, a potem ewentualnie zwiększyć.

MOJE STOSOWANIE:
Przez tydzień co drugi dzień robiłam mieszankę z 5 torebek herbaty na 0,5 litra wody (2 szklanki). Po uzyskaniu efekty, stosowałam do 6-7 dni. Opalenizna się utrzymuje i ma piękny kolor.

UWAGI:
-czy uzyskasz efekt zależy od Twojej skóry, nie każda z was uzyska taki efekt;
-jeśli masz jasną karnację nie rób mocnej herbaty, 2-3 torebki na szklankę wystarczą;
-jeśli nie chce Ci się robić tego drugi dzień, zrób eksperyment 2 razy w tygodniu, ale smaruj się, w inne dni balsamem brązującym;
-mieszanka nie powoduje zacieków;
-warto używać balsamu nawilżającego w dni, w które nie stosujesz mieszanki, ponieważ woda bardzo wysusza skórę;
-jeśli używasz mocnej herbaty np. Lipton zmniejsz liczbę torebek(o jedną), ja używałam Minutki, ona jest znacznie słabsza;

Mam nadzieję, że mój sposób spełni Wasze oczekiwania.
Pozdrawiam,
Weronika :)

8 komentarzy:

  1. Robiłam już ten sposób mamą jakies dwa lata temu i mamie pomogło mi mnie , ale skusze sie to zrobić jeszcze raz :)
    Zapraszam w wolnej chwili do mnie cieplutko :)
    http://but-your-faith-in-me-was-so-clear.blogspot.com/2014/11/tangle-teezer-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę spróbować :) pomysłowe :D
    http://beavesomee.blogspot.com/2014/11/pozory-myla.html+ Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy bym na coś takiego nie wpadła ;) Bardzo pomysłowe, aż z ciekaweści wypróbuję, do mojej "śnieżnej" karnacji by się przydało chociaż troszkę opalenizny.

    juully-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zawsze boje się eksperymentować ze swoją skórą,ale w końcu pewnie się przełamię :) http://polinska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też muszę spróbować , bardzo fajny i przydatny post :)

    http://melbrix-magazine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł, aż z ciekawości spróbuje! c;

    Podoba mi się Twój blog, obserwuje i zapraszam do mnie ;3

    http://choose-poositive-thinking.blogspot.com/#_=_

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno spróbuje gdy będę miałą czas ;)
    http://moja-eraa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł , sama muszę spróbować :)
    zapraszam do mnie : http://michalina-wolska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń